Home WiadomościZ kraju „Kim jesteście, a nie co robicie” – Ks. Tomaž Mavrič CM

„Kim jesteście, a nie co robicie” – Ks. Tomaž Mavrič CM

Redakcja

Św. Wincenty a Paulo nie był mistykiem w klasycznym znaczeniu – nie miał wizji ani nadprzyrodzonych objawień. Jego mistyka to codzienna służba, w której tajemnice wiary przekładał na konkretne czyny miłosierdzia. Jak po 400 latach na nowo odkrywać misję Zgromadzenia i mówić o niej językiem współczesnego świata? O tym w rozmowie z ks. Tomažem Mavričem CM, przełożonym generalnym Zgromadzenia Księży Misjonarzy.

Michał Radziwiłł CM: Wiele razy słyszeliśmy, jak Ojciec mówił, że św. Wincenty był „Mistykiem Miłosierdzia”. Co Ojciec rozumie przez to określenie?

Tomaž Mavrič  CM: Próbując znaleźć jak najkrótsze wyjaśnienie, kim był i jest Wincenty a Paulo, bardzo poruszyło mnie określenie, które usłyszałem od jednego z naszych współbraci. Pochodziło ono od ks. Giuseppe Toscaniego CM, naszego włoskiego współbrata. Oddaje ono istotę powołania Wincentego przez Jezusa.

Jakie punkty życiorysu św. Wincentego najmocniej pokazują jego mistykę miłosierdzia?

Na początku swojej drogi Wincenty był inny niż pod koniec swojego życia. Możemy powiedzieć, że był „Wincentym numer dwa”. Ale aby go naprawdę zrozumieć, musimy znać także „Wincentego numer jeden”. Bycie Mistykiem Miłosierdzia oznacza dla mnie, że Wincenty otworzył swoje serce przez miłosierdzie Jezusa na Boży plan. Rozumiał, że tajemnice Kościoła – takie jak Wcielenie, Trójca Święta, Eucharystia, rola Maryi, Opatrzność – nie są tylko elementami liturgii, lecz muszą być wcielane w codzienne życie.

Co Ojciec przez to rozumie?

Wincenty rozumiał, że Jezus jest obecny nie tylko w Eucharystii, ale w każdym człowieku. Głębiej wszedł w tajemnicę Wcielenia, Trójcy Świętej jako wzoru życia wspólnotowego. Wszedł w misterium Eucharystii jako centrum wszystkich tajemnic. Działał zgodnie z Opatrznością, nie spieszył się zbytnio, ale też nie pozostawał w tyle – czekał na znak od Jezusa.

Czy można więc powiedzieć, że jego mistyka była bardziej praktyczna niż nadprzyrodzona?

To uczyniło go Mistykiem Miłosierdzia – nie w klasycznym sensie mistyki, gdzie mamy wizje czy wewnętrzne głosy, ale przez całkowite zanurzenie w tajemnicach wiary i wprowadzanie ich w codzienne życie. Był w stanie ciągłej modlitwy – od momentu, gdy wstawał rano, aż do chwili, gdy kładł się spać.

Świętujemy 400 lat Zgromadzenia. Czego Ojciec oczekuje po tym jubileuszu? Co powinno się zmienić lub odnowić w sposobie, w jaki żyjemy naszym charyzmatem?

Dziękuję za to pytanie. Myślę, że jest to kluczowa kwestia dla każdego misjonarza, niezależnie od tego, gdzie na świecie się znajdujemy. Obchody 400-lecia to czas łaski, dany nam jako moment szczególny. Nie chodzi o to, by traktować go tylko jako wydarzenie, okrągłą rocznicę, ale by skupić się na „tu i teraz” oraz spojrzeć w przyszłość. Oczywiście jesteśmy wdzięczni za wszystkich misjonarzy, którzy przez te 400 lat żyli naszym charyzmatem, idąc za Jezusem do ubogich.

Jak więc mamy świętować ten jubileusz?

Najważniejsza jest odnowa wewnętrzna, a nie tylko zewnętrzne celebracje. To musi być świętowanie wewnętrzne, w naszych sercach. Na ostatnim Konwencie Generalnym w 2022 roku mówiliśmy o potrzebie ponownego odkrycia naszej niezmiennej tożsamości w obecnych realiach, by przemawiała do dzisiejszego świata jego językiem. Często, gdy ktoś nas pyta: „Kim są misjonarze?”, odpowiadamy, wymieniając listę rzeczy, które robimy – misje parafialne, formacja duchowieństwa, edukacja świeckich itd. Ale pytanie brzmiało: „Kim jesteście?”, a nie „Co robicie?”. Jubileusz to zaproszenie do spojrzenia wgłąb siebie. Mam pragnienie, by te obchody prowadziły nas do osobistego nawrócenia. Każdy z nas – misjonarzy – musi na nowo zastanowić się, co w jego życiu nie jest zgodne z duchem Jezusa i charyzmatem Wincentego – i zostawić to za sobą.

Chce Ojciec poruszyć sumienia wszystkich misjonarzy?

Nie ja. Chciałbym, abyśmy dążyli do nowej Pięćdziesiątnicy. Musimy stawiać sobie wysokie cele – zawsze z pokorą. Musimy myśleć wielkimi kategoriami, ale z głęboką pokorą, aby Jezus był w centrum i aby to On czynił wszystko możliwe. W jubileuszu chodzi więc o ponowne odkrycie tożsamości Zgromadzenia, osobiste nawrócenie i nową Pięćdziesiątnicę.

Dziękujemy bardzo.

Za: www.misjonarze.pl

SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda